niedziela, 13 listopada 2011

13.

Nie ma co sobie wmawiać że jest się ponad podziałami.Na zawnątrz człowiek się uśmiecha,wewnątrz nie daje sobie rady. Rzeczywistość jest okropna, dostaję od życia za bardzo, i czas się z tym pogodzić. Czas przyznać się przed samą sobą-nie radzisz sobie. Szczerze nienawidzę swojego otoczenia. Przytłacza mnie. Zabierzcie mnie na drugi koniec świata,może na inną planetę. Skoro nie jestem przystosowana do życia na tej. Wyślijcie mnie daleko. Jak to się dzieje, że ja ,człowiek wieczny optymista, z dnia na dzień jestem coraz większą pesymistką. Całkiem niedawno chodziłam i cieszyłam się bez powodu, jeju co się ze mną dzieje. Czas chyba się odnaleźć,wybrać sobie realne cele w życiu. Przestać rozmawiać o swoich uczuciach i odczuciach z innymi ludźmi,bo oni i tak mnie nie zrozumieją.  Pamiętam jak usłyszałam kiedyś że to,że jestem dziwna jest fajne.To było takie miłe.Tak Dawid,Ty to powiedziałeś jakiś rok temu. Rok temu to chyba żyłam w innej przestrzeni,bo wszystko było zupełnie inaczej.





9x-7i > 3(3x-7u)

ps.bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniałam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz